sobota, 20 października 2012

38. Niezgodna- Veronica Roth

Tytuł: Niezgodna
Autor: Veronica Roth
Tytuł oryginału: Divergent
Stron: 349
Wydawnictwo: Amber


Ostatnio powieści antyutopijne stały się bardzo popularne. Swego czasu wielkim bestsellerem była trylogia Igrzysk Śmierci, na których to niestety wiele wydawnictw/ autorów próbuje promować swoje książki. Tak jest też w przypadku "Niezgodnej". Tytuł na samej okładce serwuje nam dużą reklamę książki, którą po "Igrzyskach.." na pewno polubimy. Na tej małej reklamie się nie kończy, bo na okładce możemy zauważyć wielką obręcz w płomieniach łudząco podobną do tej z trylogii Suzanne Collins. Nie mówię, że mi to przeszkadza, aczkolwiek te podobieństwa bardzo rzucają się w oczy. Więc kiedy sięgam po tak wypromowaną książkę, liczę na coś wartego mojej uwagi. Co w tym wypadku otrzymałam?

Daleka przyszłość. Beatrice Prior żyje w zniszczonym Chicago, które zostało podzielone na pięć różnych frakcji: Prawość (szczerość), Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwagę), Serdeczność (życzliwość) i Erudycję (inteligencję). Główną bohaterkę poznajemy w dniu jej testu przynależności. Co to takiego? Dziewczyna zostaje poddana testowi, dzięki któremu dowie się do której frakcji najlepiej pasuje, ale to do której pójdzie zależy tylko od niej. Tak więc okazuje się, że wynik z jej testu jest niejednoznaczny. Podczas swojej ceremonii przydziału Beatrice decyduje, że opuści rodzinny Altruizm i uda się do Nieustraszoności. W jej nowym życiu wiele się zmieni, przed nią staną ciężkie wybory oraz wiele przeszkód do pokonania. W nowej frakcji życie nie będzie łatwe, ale nie to jest największym zmartwieniem Tris...Dziewczyna ma tajemnicę, której musi chronić choćby nie wiem co, bo inaczej może za to przepłacić życiem.

Ciężko mi zadecydować czy podobała mi się ta książka. Z jednej strony tak, z drugiej średnio. Ostatnio polubiłam właśnie gatunek utopii/antyutopii itd. ale "Niezgodna" średnio przypadła mi do gustu. Moim zdaniem takie reklamowanie książki samymi "Igrzyskami..." jest nie w porządku. Pani Collins sama zapracowała na taki sukces swojej trylogii, a w niektórych książkach ludzie próbują się wybić kosztem innych.

"...czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci.”

Pomysł Roth sam w sobie jest oryginalny. Różne frakcje, w których każdy zajmuje się wyznaczoną pracą, testy przynależności też były ciekawe, ale moim zdaniem autorka na siłę chciała do tej książki dodać brutalność, której było sporo we frakcji Tris - Nieustraszoności. Według mnie niektóre zadania były absurdalne, a niektórzy z góry byli skazani na porażkę. Jak dla mnie autorka koniecznie chciała żeby w jej książce znalazło się dużo krwi, chociaż nie rozumiem dlaczego. Bez tego całość na pewno wyszłaby lepiej w moich oczach, a tak zepsuło to tylko efekt.

Bohaterów w książce nie jest nam dane poznać za blisko. Autorka skupiła się przede wszystkim na postaci Tris, którą wyidealizowała jak tylko mogła. Niestety denerwują mnie książki, w których to bohaterka okazuje się być niezwykła w swojej pospolitości. Często zdarzały się momenty kiedy czytałam i dziwiłam się zachowaniu tej dziewczyny. Oprócz niej w książce znajduje się wielu bohaterów, ale ledwo gdy ich poznamy, zaraz znikają. Jednym z drugoplanowych bohaterów jest Cztery (tak, to jest pseudonim) wobec którego miałam mieszane uczucia. Najpierw wydawał mi się dziwny, później miałam co do jego dobrych intencji poważne wątpliwości, a na koniec chyba go nawet polubiłam, ale na pewno nie trafił on do listy moich ulubionych męskich postaci. Jak dla mnie był dosyć nijaki.

Podsumowując, "Niezgodna" nie porwała mnie ani nie zachwyciła, aczkolwiek nie żałuję czasu spędzonego przy niej. Może to przez młody wiek autorki, jej książka nie jest jakimś szczególnym dziełem, ale można jej poświęcić dwa wieczory. Niestety występuje w niej trochę błędów logicznych przez co radość z czytania była mniejsza. Mam nadzieję, że pani Roth popracuje na warsztatem pisarskim i w następnej części pokaże większe możliwości. Czy sięgnę po drugą część "Zbuntowaną"? Myślę, że dam jej szansę , aczkolwiek nie jest ona na liście książek, które koniecznie muszę przeczytać. Komu polecam?  Przede wszystkim osobom, które lubią wszelkiego rodzaju utopie, a wbrew napisowi na okładce, fanów Igrzysk Śmierci, ta książka raczej nie usatysfakcjonuje.

Ocena: 4-/6










1. Niezgodna <--RECENZJA
2. Zbuntowana już w sprzedaży




10 komentarzy:

  1. Książkę mam w planach, ale raczej tych dalekich bo nie mam czasu czytać. :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm zastanawiam się nad tą książką. Może jak będę miała okazję to się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację. Pomysł całkiem fajny, gorzej z wykonaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z opinią. :D Miało być tak cudnie, a wyszło, jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż..marketing:) Nie jestem do końca pewna czy książka jest dla mnie:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. obawiam się, że to raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Różne już czytałam opinie na jej temat. Ocenianie były zazwyczaj wysoko, a i pochwał nie szczędzono :P Powiedziałam sobie, że kiedyś na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm...
    Pomysł na książkę wydaje się bardzo ciekawy, jednak nie wiem czy się sprawdził gdyż nie miałam jeszcze okazji by zapoznać się z lekturą. Jednak chętnie to zmienię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń