niedziela, 4 grudnia 2016

163. Szóstka Wron - Leigh Bardugo


Tytuł: Szóstka Wron
Autor: Leigh Bardugo
Seria: tom #1
Stron: 493
Wydawnictwo: MAG

Odkąd po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź tej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Już od dawna o moje uszy obijało się nazwisko Bardugo. W 2013 roku w Polsce ukazała się drukiem jej pierwsza trylogia o nazwie Grisza. Mimo wielu pozytywnych opinii jakie o niej krążyły, ja nadal nie miałam okazji jej przeczytać. Niemniej jednak, jakiś czas temu autorka napisała kolejną historię dziejącą się w uniwersum z poprzedniej trylogii, a tą książką jest właśnie "Szóstka Wron", która zbiera równie pochlebne, albo nawet i lepsze opinie niż poprzedniczka. Postanowiłam sprawdzić, czy faktycznie jest ona tak dobra jak mówią i zabrałam się do czytania.

Kaz Brekker kiedyś był biednym i nieporadnym chłopcem. Lata ciężkiej pracy, krwi i potu sprawiły, że teraz jest szefem jednego z groźniejszych gangów w Baryłce. Pewnego razu dostaje ofertę, na którą zgodziłby się jedynie szaleniec. Włamać się do Lodowego Dworu- twierdzy niezdobytej przez nikogo, strzeżonej licznymi zabezpieczeniami i uwolnić znajdującego się w nim zakładnika. Nagroda? Przekraczająca wszelkie wyobrażenie kwota, która wreszcie pozwoliłaby Kaz'owi odegrać się na swoim wrogu, który kiedyś odebrał mu wszystko. Wygląda na to, że jest on jedynym człowiekiem, który z pomocą dobrze dobranej ekipy, może zrealizować ten plan. Szóstka niebezpiecznych ludzi o wszechstronnych umiejętnościach, jeden szalony skok i bogactwo, które nie mieści się w głowie. 

Chcę od razu zaznaczyć, że miałam ogromne oczekiwania wobec tej książki. Wcześniej spotkałam się właściwie z samymi pozytywami na jej temat, dlatego spodziewałam się, że mnie również zachwyci. "Szóstka Wron" okazała się inna niż zakładałam, jednakże nie jest to akurat zła rzecz. Mimo, że sam zamysł fabuły opiera się na włamaniu i uwolnieniu zakładnika, to myślałam, że może będzie tu więcej pobocznych wątków. Może to dobrze, że nie było ich zbyt wiele, tylko zostały zastąpione akcją, której zdecydowanie nie brakuje. W książce ciągle coś się dzieje i autorce cały czas udawało się mnie zaskoczyć.

Dużym plusem tej książki jest niezaprzeczalnie kreacja świata, a także bohaterów. Jednak to właśnie Baryłka, obskurne miasteczko pełne złodziejaszków i innych czarnych charakterów, uformowało bohaterów tej powieści. Szczególnie Kaza, którego trudna młodość w tym miejscu, zmieniła na zawsze. Nie było mu łatwo żyć w tym środowisku, jednak jego ogromna chęć zemsty, codziennie go napędzała i dzięki temu udało mu się nie tylko przetrwać, ale zyskać szacunek i pozycję wśród Szumowin, czyli gangu, którym przewodzi. Ta misja, wydaje się być stworzona dla niego, więc jeśli komukolwiek miałaby się ona udać, to właśnie jemu i pozostałym Wronom. Każdy z nich jest świetnie wykreowany i wcale nie są oni jedynie tłem tej powieści. Bardugo rozdzieliła narrację na kilku bohaterów, tak aby czytelnik mógł w pełni poznać ekipę Brekkera i zrozumieć pobudki, dla których odważyli się wziąć udział w misji. 

"Szóstka Wron" okazała się być dobrą i przemyślaną książką fantasy. Wspaniale wykreowany świat, który niejednego by przeraził, wyraziści i wielowymiarowi bohaterowie, a także szybka akcja, to niewątpliwe plusy tej powieści. Niejednokrotnie zostałam zaskoczona obrotem spraw, a więc nie radzę szukać tutaj schematów i łatwych rozwiązań. Mnie książka pochłonęła i mimo, że czytanie jej zabrało mi sporo czasu, to zdecydowanie był on dobrze spożytkowany. Polecam!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu MAG! :)