Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kerstin Gier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kerstin Gier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 kwietnia 2012

16. Zieleń szmaragdu - Kerstin Gier

Tytuł: Zieleń szmaragdu
Autor: Kerstin Gier
Stron: 450
Seria: Trylogia Czasu

Po wspaniałej "Czerwieni rubinu" i równie niesamowitym "Błękicie szafiru"
nadszedł czas na "Zieleń szmaragdu"!
W ostatniej części pożegnaliśmy się z Gwen w wyjątkowo smutnym
nastroju, dziewczyna bowiem ma złamane serce. Na tygodniowe rozpaczanie nie
może sobie jednak pozwolić, musi wziąć się w garść bo przed nią 
dużo wyzwań. W trzeciej części Trylogii Czasu Gwendolyn musi stawić czoła
nowym trudnościom. Hrabia de Saint Germain pragnie władzy i nieśmiertelności, knuje
coraz to nowe intrygi i podstępy oraz chce doprowadzić do jak najszybszego 
zamknięcia kręgu dwanaściorga. Czy Gwendolyn razem z przyjaciółką i Gideonem
rozwiążą zagadkę chronografu? Jaki sekret kryje hrabia ? Co mogą oznaczać
przepowiednie, które tyczą się przede wszystkim rubinu ?
Odpowiedzi znajdziecie w książce, którą
pokochałam dosłownie "od pierwszego wejrzenia".

 „Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle jeszcze może bić”

"Zieleń szmaragdu" jest chyba jeszcze lepsza od poprzednich części, o ile to 
w ogóle możliwe. Utwierdziłam się w przekonaniu, że Trylogia Czasu to zdecydownie
moja ulubiona seria. Podczas czytania, minęły godziny, a ja i tak nie zauważyłam
upływającego czasu. Kompletnie wciągnęłam się w tą powieść i nie mogłam
oderwać oczu od kartek. Akcja jest dynamiczna, a czytelnik nie ma chwili 
odpoczynku bo ciągle coś się dzieje.

„... W rzeczywistości serca są zrobione z całkiem innego materiału. 
Chodzi o materiał bardziej znacznie bardziej plastyczny i nietłukący, który zawsze odzyskuje swój pierwotny kształt. Wykonany według tajnej receptury. Marcepan!”

Nie mogę uwierzyć, że to koniec tej trylogii, chciałabym czytać i czytać dalej
o losach Gwen i Gideona, których z całego serca pokochałam. Kerstin Gier, napisała
fantastyczną powieść, w której nie zabrakło dużej dawki humoru, błyskotliwych
dialogów i ciętych ripost mojej wspaniałej Gwen. 

Jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni kontynuacją Trylogii Czasu. 
Mogę jeszcze dodać, że będę strasznie tęsknić za Gwen ,Gideonem, Leslie i oczywiście
nie mogłam pominąć Xemeriusa, który potrafił rozbawić mnie do łez swoimi 
przemyśleniami. Na pewno szybko wrócę do tej serii. Mam też nadzieję, że pani Gier
napisze kolejną cudowną serię, która tak bardzo mi się spodoba jak ta, tylko 
jeśli można to bym poprosiła taką na 10 tomów (oczywiście utrzymanej na wysokim
poziomie) żebym nie musiała się martwić, że tak szybko ją skończę. :)

Podsumowując polecam ją KAŻDEMU, jest ona tak niesamowita, że
nadal moje serce bije zdecydowanie za szybko chociaż przeczytałam ją 
godzinę temu, a moje emocje nadal nie opadły. Może żeby tak nie słodzić to jakiś
minus bym znalazła? Jest jeden, otóż Trylogia Czasu jest dla mnie za krótka, chociaż
może to i dobrze, że autorka na siłę niczego nie wymyślała.. W każdym bądź razie
jestem zachwycona, sięgnę po nią nie raz i nie będę już nic więcej pisać bo słowa
i tak nie są w stanie opisać mojej miłości do niej! :)
Jednym słowem: Polecam!

Ocena: 6+/6

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

15. Błękit szafiru - Kerstin Gier

Tytuł: Błękit szafiru
Autor: Kerstin Gier
Stron: 364
czas czytania: 2 dni

Akcja "Błękitu szafiru" zaczyna się dokładnie w tym samym momencie gdzie
kończy się "Czerwień rubinu". Gwendolyn razem z Gideonem
mają ciągle do wykonania misję oraz wiele innych problemów na głowie.
Mimo przekonania Strażników, że Lucy i Paul są niebezpieczni, źli i nie powinno
się im ufać, Gwen ma wątpliwości co do tego. W końcu są jej rodziną, a poza tym czemu 
by nie wysłuchać tego co mają do powiedzenia? 
Strażnicy przecież uważają ją za szpiega i o niczym jej nie mówią więc sama musi
się dowiedzieć jak najwięcej. Z całą pewnością nie jest jej łatwo, jakby tego było mało przestaje jej się  układać z Gideonem, który zaczyna się dziwnie zachowywać. 
W tej części dochodzą dwie nowe i jakże barwne postacie: brat Gideona - Raphael oraz
gargulec Xemerius , którego widzi tylko Gwen. Tego drugiego bardzo polubiłam.
Jest zabawny ,a przede wszystkim bardzo pomocny, może niezauważony szpiegować
i przekazywać informacje Gwendolyn. 
 W "Błękicie szafiru"  zdecydowanie dużo się dzieje, tak jak w poprzedniej części.
 Hrabia St. Germain za wszelką cenę chce poznać bliżej dwunastą podróżniczkę w czasie
jaką jest Gwen. Zaprasza ją na wielki bal, na którym dziewczyna musi się pokazać
z jak najlepszej strony. Czy uda jej się zrobić pozytywne wrażenie na hrabim ?
Czy razem z Gideonem wypełnią misję?

„- [...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach. 
- Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.” 

Kerstin Gier wykreowała wspaniały świat, w którym ma się ochotę zostać
na zawsze. Podróże w czasie nigdy mnie za bardzo nie interesowały, ale odkąd
zaczęłam czytać tą trylogię dosłownie pokochałam ten temat. 
Cudowne suknie balowe, stare uliczki, powozy i cała reszta
tworzą niesamowity klimat dawnej Anglii. Aż chce się cofnąć w czasie by to wszystko
zobaczyć. Byłam kompletnie zachwycona pierwszą częścią, bałam się, że
może druga nie sprosta moim oczekiwaniom aczkolwiek nie zawiodłam się.
Książka jest przesycona akcją, ciekawymi wątkami (w szczególności uwielbiam
wątek miłosny Gwendolyn i Gideona).

„- Jest cała - powiedział z ulgą w głosie. 
Tak. Pomijając moje serce.”

Podsumowując druga część Trylogii Czasu wciągnęła mnie do reszty tak jak
poprzednia. Oczywiście gorąco polecam całą serię, tymczasem jak zabieram
się za trzecią i niestety ostatnią część "Zieleń szmaragdu".

Ocena: 6/6






niedziela, 25 marca 2012

14. Czerwień Rubinu - Kerstin Gier

Tytuł: Czerwień Rubinu
Autor: Kerstin Gier
Czas czytania: 2 dni

Gwendolyn Shepherd jest zwykłą nastolatką, no może prawie zwykłą gdyby nie to, że
może widzieć  duchy zmarłych. Oprócz tej umiejętności nic jej nie wyróżnia.
Mieszka w ogromnym domu wraz ze swoją lekko zwariowaną rodzinką.
Charlotta jest kuzynką Gwen, która od małego była uczona jak sobie poradzić z genem podróży
w czasie, którym została obdarzona. Chodziła na lekcje fechtunku i dlatego zawsze by wiedziała
jak sobie poradzić gdyby nagle przeniosła się w czasie o kilka epok.
Niestety nikt nie przewidział, że to Gwen mogła odziedziczyć ten gen, a nie Charlotta.
Pewnego dnia idąc do sklepu to właśnie Gwen poczuła mdłości  i niespodziewanie przeniosła
się w czasie do XIX wieku. Co zrobić w takiej sytuacji i jak się zachować? 
Na jej miejscu Charlotta na pewno by wiedziała co zrobić. 
Teraz staje przed trudnym zadaniem, musi jak najszybciej nadrobić 
wszystko to, czego jej kuzynka uczyła się od małego.
Jak się okazuje Gwendolyn jest dwunastym podróżnikiem w czasie, razem z drugim
podróżnikiem - Gideonem mają do wykonania misję. Muszą znaleźć chronograf
który przed laty został skradziony.

„Rubin to początek, lecz i zakończenie.” 

"Czerwień rubinu" chciałam przeczytać już od dłuższego czasu.
Zachęciły mnie do niej pozytywne recenzje innych czytelników, ale
też niesamowita okładka, która przyciągnęła mój wzrok.
 Muszę powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam!
Byłam zaskoczona, że aż tak mi się ta książka spodobała.
Język jakim posługuje się autorka jest łatwy i zrozumiały dla każdego, Kerstin Gier
wykreowała znakomite postacie, które dosłownie pokochałam. Główna bohaterka jest chyba
moją ulubioną postacią ze wszystkich książek. Gwen jest mądra, sympatyczna i
momentami przezabawna, nie raz się uśmiałam z jej wypowiedzi.

„- Jest w nim zakochana. - Nie, nie jest.
 - Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.”

Miałam wysokie wymagania co do tej książki, w końcu przeczytałam tyle 
pozytywnych opinii i teraz mogę śmiało napisać, że nie zawiodłam się.
Czyta się ją jednym tchem, nie zabrakło również wątku miłosnego, ale na szczęście
nie jest on przesłodzony jak we wszystkich innych młodzieżowych książkach.
Warto po nią sięgnąć po to by móc przenieść się w czasie razem z głównymi
bohaterami i podziwiać XIX wieczny Londyn. 

Jeśli jeszcze jej nie czytaliście powinniście to jak najprędzej zmienić.
"Czerwień rubinu" na pewno Was pochłonie tak samo jak mnie.
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po następne części Trylogii Czasu.
Mam nadzieję, że będą tak dobre jak ta, a może nawet lepsze :)


 Ocena : 6/6 !