czwartek, 22 maja 2014

68. Trylogia Millenium - Stieg Larsson


Trylogia: MILLENIUM
Autor: Stieg Larsson

Ocena: 10/10

Trylogia Millenium podbiła szturmem księgarnie, kilka lat temu. Pierwszy tom "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" doczekał się nawet ekranizacji, lecz pod tytułem "Dziewczyna z tatuażem". Trylogia Millenium stała się jedną z najlepszych w swoim gatunku. Nie raz słyszałam o znakomitym szwedzkim pisarzu Stiegu Larssonie i o jego trylogii. Nigdy właściwie mnie do niej nie ciągnęło, do czasu gdy całkowicie pochłonęło mnie czytanie kryminałów i thrillerów. Dodatkowo zachęcił mnie fakt, że pewna gazeta wydaje na rynek specjalne wydanie kryminałów, a pierwszym tomem miała być książka "Mężczyźni, którzy.." Tak więc oczywiście poszłam po nią do kiosku, i tak oto teraz jestem już po wszystkich trzech częściach tej znakomitej trylogii.

Ogólnie rzec biorąc nie chcę się zagłębiać w szczegóły fabuły, bo jest ona dość skomplikowana i ciężko ją opisać w kilku zdaniach, dlatego po prostu powiem w skrócie, że pierwsza część opowiada o dziennikarzu Mikaelu Blomkviście, który na zlecenie Henrika Vagnera, poszukuje domniemanego zabójcy jego wnuczki. W tym pomaga mu znakomita researcherka Lisbeth Salander, która jednymi słowy jest postacią bardzo szczególną. W drugim tomie czyli "Dziewczyna, która igrała z ogniem", na wierzch wypływają nieznane fakty z życia Lisbeth, a na dodatek dochodzi do morderstwa trzech osób, a główną podejrzaną jest właśnie Lisbeth. Tym razem Mikael próbuje pomóc dziewczynie, uwolnić ją od zarzutów, tym samym dowiedzieć się kto jest mordercą. W trzecim natomiast, Lisbeth jest podejrzana o morderstwa, a Mikael za cel obiera sobie oczyszczenie jej nazwiska.

Tak, mój opis jest naprawdę wielkim streszczeniem trzech tomów. Taki miał być z resztą zamiar tej notki, ponieważ nie miała to być standardowa recenzja. Po prostu tutaj nie chciałam się skupiać na opisie, bo przecież sam opis można przeczytać równie dobrze od wydawcy. To jest moja recenzja i chciałabym w niej wyrazić swoje zdanie na temat tej trylogii. Zacznę od tego, że pierwszy tom nie przypadł mi od razu do gustu. Przydługie opisy były momentami bardzo męczące, ale jak wiadomo wprowadzenie musiało tak wyglądać. Ale później kompletnie przepadłam. Historia była niesamowicie ciekawa i wciągająca. Zagadka wydawała się wręcz nie do rozwiązania, ale dziennikarzowi Blomkvistowi się udało. Natomiast gdy zabrałam się za drugi tom, już od samego początku czułam, że książka będzie zupełnie wyjątkowa. Podczas czytania ani razu się nie nudziłam! Gdy musiałam oderwać się od książki, myślami cały czas do niej wracałam. Chciałam jak najszybciej zabrać się do dalszego czytania.

W Millenium jest wiele postaci. Najważniejsza jest Lisbeth Salander, której to losy możemy poznać równolegle z historią Mikaela. Jest to dziewczyna przedziwna, często jej nie rozumiałam, ale podczas tych trzech tomów, naprawdę ją polubiłam. Przeżyła ona w życiu wiele złego i tak właściwie to doświadczała zła przez te wszystkie części. Na pewno sobie na to nie zasłużyła, ale dzięki swojej niezwykłej inteligencji potrafiła wybrnąć niemal z każdej krytycznej sytuacji. Jeśli chodzi o Mikaela, to od początku go polubiłam. Jest on przeciwieństwem Lisbeth, ale przy tym potrafią się zawsze jakoś dogadać.

Niedawno skończyłam czytać ostatnią część i teraz jakoś smutno mi jest po tym, bo wiem, że już żadnego ciągu dalszego nie będzie, a sam autor już nie żyje. Jest to dołujący fakt i naprawdę jest mi przykro, że już nigdy nie będzie mi dane przeczytać żadnej książki Larssona. Na szczęście, niedawno zaopatrzyłam się w "Antologię szwedzkich kryminałów" gdzie znajduję się jedno opowiadanie tego autora, także dzięki temu będę miała chociaż jakąś namiastkę jego twórczości.

Powiem tak, nie spodziewałam się, że Millenium tak bardzo przypadnie mi do gustu, a jednak. Dziwię się, że tak późno i tyle lat po jej wydaniu, dopiero się za nią zabrałam. Ale jak to się mówi, lepiej późno niż wcale. Ja jestem bardzo szczęśliwa z tego, że mogłam na własnej skórze przekonać się o genialności pióra Stiega Larssona. Jego trylogia, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, każda z części była dokładnie przemyślana, autor każdy szczegół precyzyjnie przedstawiał, a bohaterowie? Moi drodzy, to dopiero majstersztyk! Uwierzyłam we wszystkie postaci jakie przewinęły się przez książkę. Salander, Blomkvist, wszyscy policjanci, Zalachenko- mam wrażenie jakby istnieli naprawdę. Byli oni wykreowani w fantastyczny sposób.

Podziwiam pana Larssona z całego serca. Szczerze, mogłabym tu jeszcze użyć innych sformułowań wychwalających go pod niebiosa, a i tak będzie za mało! Najlepiej sami się o tym wszystkim przekonajcie. Wiem, że nie jest to książka, która spodoba się każdemu, nie ukrywam, że jest ona długa i wymaga całkowitego skupienia się na niej, ale zdecydowanie warto. Jest to historia, którą każdy wielbiciel gatunku, nie tylko thrillerów, ale też kryminałów powinien przeczytać. Jest ona tak wielowymiarowa, że zapewniam iż usatysfakcjonuje każdego wymagającego czytelnika. Zostaje na długi czas w pamięci i wiele bym dała, żeby móc ją znów przeczytać po raz pierwszy. Zdecydowanie polecam!

10 komentarzy:

  1. Jakie szczęście, że książki mam już na półce i co za szczęście, że od jutra mam 4-miesięczne wakacje ! Chyba wiesz za co w najbliższym czasie się zabiorę ? Recenzja genialna, pełna emocji i miła w czytaniu <3 Mam nadzieje, że teraz po maturach na dobre i z dwojoną siłą powrócisz do blogowania.
    Twoja wielka czytelniczka i best friend :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww dzięki! :* Tak jest! Teraz jestem już w pełni gotowa by wrócić i całkiem poświęcić się blogowaniu :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale po Twojej recenzji jutro biegnę do biblioteki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Od długiego czasu czaję się na tę trylogię, ale albo nie mam czasu albo nie ma w bibliotece. Dzięki, że mi o niej przypomniałaś, będę teraz na nią polować, bo mam więcej czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ukochana trylogia :) Fantastyczna lektura i w sumie też chciałabym móc znów przeczytać ją po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała trylogia jeszcze przede mną ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam :) a Lisbeth jest najgenialniejszą bohaterką książkową :) taką pełnokrwistą :) polecam też szwedzki serial Millenium, tam jest chyba 6 lub 8 odcinków i one są o wiele fajniejsze moim zdaniem niż hollywoodzka wersja czyli film :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się bardzo podobała, mam zamiar ponownie ją teraz przeczytac. Genialna pod każdym względem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie wyszła 4 część millenium, co prawda nie napisana przez Larssona ale z tego co kojarzę na podstawie jego notatek.
    Czytałam wszystkie części, przymierzam się do przeczytania czwartej i właśnie próbuje sobie przypomnieć mniej więcej fabułę ;)

    OdpowiedzUsuń