Tytuł: Zabrana o zmierzchu ♦ Autor: C.C. Hunter ♦ Stron: 400
Seria: Wodospady Cienia #3 ♦ Wydawnictwo: Feeria Young ♦
Ocena: 4+/6
Seria: Wodospady Cienia #3 ♦ Wydawnictwo: Feeria Young ♦
Ocena: 4+/6
Seria Wodospady Cienia zaciekawiła mnie od pierwszego tomu. Kiedyś bardzo często sięgałam po książki z gatunku paranormal romance, później jakoś przestały mnie one interesować. Gdy pojawiła się "Urodzona o północy" wiedziałam, że jest to książka, która może przypaść mi do gustu. Tak też się wtedy stało, pierwszy tom serii był świetny, niestety z drugim było gorzej, ale to wcale mnie do Wodospadów Cienia nie zniechęciło. Wciąż z ciekawością i entuzjazmem zabrałam się za trzecią część "Zabraną o zmierzchu".
Kylie ciągle jest zagubiona w swoim życiu. Odkąd trafiła do obozu Wodospadów Cienia wiele zyskała, ale przyniosło to również za sobą wiele pytań bez odpowiedzi. Jej dotychczasowe życie zmieniło się całkowicie, a obóz stał się jej nowym domem. Kylie od samego początku próbuje ustalić kim tak naprawdę jest. Każdy w obozie wie do jakiego gatunku istot nadprzyrodzonych należy, oprócz niej. Jej wzór ciągle się zmienia i nikt nie ma pojęcia co to oznacza. Dziewczyna ma na głowie wiele- od rozterek miłosnych po nawiedzające ją duchy i starego wampira Maria, który za wszelką cenę chce ją wykorzystać do swoich celów. Jak Kylie sobie z tym wszystkim poradzi i czy uda jej się w końcu dowiedzieć kim jest?
Za jedną z większych wad poprzedniej części z tej serii uznałam występowanie trójkąta miłosnego. Może sam trójkąt nie przeszkadzałby mi aż tak, gdyby nie był on tak bardzo wysunięty na pierwszy plan. Ku mojej radości, autorka tym razem dała sobie spokój z mieszaniem i rzeczywiście w "Zabranej o zmierzchu" na plan wysunęła znacznie ważniejsze sprawy. Co więcej, nasza główna bohaterka nareszcie wykazała się odrobiną rozsądku i jest na dobrej drodze do zdecydowania, którego z chłopaków wybrać- wilkołaka Lucasa, czy też półelfa Dereka. Skoro nie wątek miłosny był najważniejszy to co innego? Pozostałe problemy Kylie, bo nie ukrywajmy, ale jest ona w tym mistrzynią. Jej problemy piętrzą się coraz wyżej, a rozwiązań wcale nie przybywa. Jednak nie jest to w tym przypadku nic złego, chociaż autorka naprawdę długo karze nam czekać na upragnione odpowiedzi.
Szczerze powiedziawszy podchodziłam do tej lektury z lekkim dystansem i małymi obawami. Jak wspominałam, zawiodłam się na poprzednim tomie i zawsze jakieś tam przeczucia we mnie siedziały, że i następna część będzie słaba. Spotkało mnie bardzo miłe rozczarowanie. Okazuje się, że "Zabrana o zmierzchu" jest o wiele lepsza od "Przebudzonej o świcie", pod wieloma względami. Nareszcie jest więcej akcji, trójkąt miłosny jest znośniejszy i jak zwykle przybywa więcej pytań, ale uwaga- w końcu otrzymujemy zalążek odpowiedzi! Na to właśnie tak bardzo czekałam, ponieważ od pierwszego tomu autorka postawiła przede mną tyle niewiadomych, że bałam się, że nie doczekam się odpowiedzi. Mocną stroną książki jest również kreacja bohaterów. Nie mówię tu wcale o głównej bohaterce, której nie jestem w stanie polubić, ale o jej przyjaciółkach Mirandzie i Delli. Są one wyraziste i zabawne, ale gdy trzeba wykazują się wielką pomocą. Chyba każda z nas chciałaby mieć u swojego boku takie towarzyszki co Kylie.
"Zabrana o zmierzchu" to doskonały przykład, że zawsze warto dokańczać zaczęte serie, ponieważ pomimo słabej poprzedniczki, trzeci tom wypada o niebo lepiej. Lektura książek z serii Wodospady Cienia jest lekka i potrafi wciągnąć na kilka dobrych godzin. Znajdziecie w niej mnóstwo zagadek, tajemnic, szczyptę romansu, a do tego dużo akcji i humoru. Idealny przepis na przetrwanie zimowych wieczorów? Książki takie jak ta i ciepła herbatka- wtedy wszystko wydaje się znośniejsze :)
4. Whispers at Moonrise ♦ 5. Chosen at Nightfall
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Feeria:)
