piątek, 16 stycznia 2015

102. Black Ice - Becca Fitzpatrick

Tytuł: Black Ice  Autorka: Becca Fitzpatrick 
Stron: 446  ♦ Wydawnictwo: Otwarte 
Powieść w jednym tomie ♦ Ocena: 7/10

Po raz pierwszy z twórczością pani Becci Fitzpatrick spotkałam się przy okazji sagi Szeptem. Upadłe anioły to była dla mnie wtedy nowość i lektura zupełnie mnie pochłonęła. Polubiłam styl jakim posługiwała się autorka, ale także lekkość z jaką przychodziło jej dobieranie słów. Gdy dowiedziałam się o nowej książce pani Fitzpatrick wiedziałam, że muszę ją mieć. 

Britt do tej wyprawy w góry przygotowywała się przez rok. W te wakacje, w końcu będzie miała okazję wykazać się swoimi umiejętnościami organizacyjnymi, świetną formą i obeznaniem w górach Teton. Oczywiście po to aby Clavin- jej były chłopak, w końcu zauważył co stracił. Gdy Britt wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Korbie wybierają się na górską wycieczkę, nie mają pojęcia z czym przyjdzie im się zmierzyć. Podczas jazdy w góry dziewczyny trafiają na śnieżycę, która skutecznie blokuje im możliwość dalszej podróży do miasteczka Idlewilde. Muszą odnaleźć schronienie inaczej nie przetrwają na mrozie i śniegu zbyt długo. Trafiają do domku położonego na uboczu, w którym mieszka dwóch chłopaków. Okazuje się, że są oni zbiegami i zrobią wszystko by wydostać się z gór niezauważonymi. Tym sposobem Britt zostaje ich zakładniczką, która ma pomóc im w ucieczce.

Opis zaintrygował mnie od samego początku. Autorkę znałam tylko z gatunku paranormal-romance, a tu zapowiadał się świetny thriller. Byłam bardzo ciekawa, jak w tym klimacie odnajdzie się Becca. Okazało się, że poszło jej całkiem nieźle! Powiem Wam, że jak tylko zaczęłam czytać cały czas z napięciem przewracałam kolejne kartki. Było zimno, mrocznie i klimatycznie. Odkąd Britt z Korbie trafiły do chatki, wszystko zaczęło dziać się szybko. Byłam ciekawa czy dziewczynom uda się wydostać z tarapatów i jeśli tak, to w jaki sposób. Większa część akcji działa się w ośnieżonym i zimnym lesie. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam i naprawdę mi się to spodobało, a dzięki dokładnym opisom doskonale potrafiłam wczuć się w sytuację w jakiej się znalazła Britt.

Czytając "Black Ice" od razu przypomniałam sobie jak to było czytać "Szeptem". Becca Fitzpatrick nadal zgrabnie potrafi posługiwać się słowem pisanym i idzie jej to świetnie. Jej książki czyta się po prostu z lekkością i zaciekawieniem. Niestety nie obyło się też bez żadnych minusów. Znalazłam ich kilka i szczerze mówiąc, podczas czytania rzuciło mi się w oczy sporo wad i zupełnie nielogicznych zachowań bohaterów. Czasem miałam ochotę rzucić w bohaterkę wielką śnieżką żeby wreszcie przejrzała na oczy i przestała się tak głupio zachowywać. Przymykam jednak na to oko, bo może to mróz tak źle zadziałał na jasność myślenia Britt.

Fabuła "Black Ice" zaskakiwała mnie w wielu momentach. Wierzcie lub nie, ale spodziewałam się po tej książce raczej schematyczności. Teraz przyznaję, że autorce udało się wykiwać mnie jako czytelnika nie jeden raz. Cała intryga, morderstwo, porwanie- to wszystko od samego początku autorka miała dokładnie przemyślanie i sprytnie w zaledwie skrawkach myśli, przekazywała czytelnikowi. Dopiero pod koniec zdałam sobie sprawę, że moje przypuszczenia i tropy okazały się zupełnie błędne. 

Książka ta to świetny thriller dla młodzieży. Idealnie nadaje się na tę pogodę, którą teraz mamy za oknem. Trzyma w napięciu, zaskakuje i powoduje dreszczyk emocji. Nie zabraknie również lekkiego romansu, czy humoru. Jak dla mnie to świetne połączenie. Polecam!

18 komentarzy:

  1. Właśnie czytam Black Ice i książka bardzo mi się podoba :) Zobaczymy jak z zakończeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  2. bardzo podobała mi się seria ''Szeptem'' Pani Fitzpatrick, więc tę pozycję też mam na liście do przeczytania;)
    obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją, ale to nie było już to "coś", kiedy pochłaniałam "Szeptem". Sama historia, która rozgrywała się w górach była ciekawa, aczkolwiek nie przypadł mi do gustu romans między bohaterami, który po prostu za szybko się rozwinął według mnie. Tydzień? To stanowczo za krótko, nawet biorąc pod uwagę to co się rozgrywało na kartach tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szeptem było świetne, ale 3 i 4 część nie bardzo mi się podobały. "Black ice" mam w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania odnośnie 3 i 4 części Szeptem :D

      Usuń
    2. Tak to prawda, niestety poziom po trzecim tomie sporo spadł.

      Usuń
  5. Bardzo chcę przeczytać, po tylu pozytywnych recenzjach tej książki, mój apetyt na nią ciągle rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same pozytywy czytam. Fitzpatrick znam z serii Szeptem, która była całkiem dobra - tak ją kilka lat temu przynajmniej postrzegałam - więc jestem ciekawa i Black Ice. Boję się tylko, że będę porównywała obie jej powieści :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej tych dwóch książek/serii nie porównywać, bo Black Ice to zupełnie inny gatunek :)

      Usuń
  7. Seria "Szeptem" tej autorki była wprost genialna, dlatego bardzo chcę przeczytać także te jej dzieło. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na temat tej książki czytałam dosyć dużo. Choć nie zachwalały "Black Ice" to jednak mam ochotę ją przeczytać z powodu wyrobienia własnej opinii i ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako thriller całkiem okej, ale ta szybka "miłość" do mnie nie przemówiła. :)

      Usuń
  9. Ależ jestem jej ciekawa <3 "Szeptem" darzę OLBRZYMIM sentymentem, bo również i dla mnie była do jedna z pierwszych sag o aniołach i po prostu zauroczyłam się światem przedstawionym ^^ "Black Ice" niesamowicie mnie kusi, a ty jeszcze bardziej... pobudziłaś tą niecierpliwość. Muszę koniecznie ją wkrótce zdobyć! :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja ciągle nie jestem przekonana do tej książki... Niby jestem jej strasznie ciekawa, ale szkoda mi na nią kasy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że już niedługo przeczytam Black Ice. Również czytałam Szeptem i jestem jego wielką fanką, jak i samej autorki, więc nie wyobrażam sobie nie przeczytania jej nowego dzieła.
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. O! Wydaje się być świetna. Opis intryguje. Recenzja zachęca. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam "Black Ice" :)

    OdpowiedzUsuń